Skuteczne i mierzalne pozyskiwanie pacjentów na zabiegi chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej

K A M I L

K A M I Ń S K I

4 BŁĘDY POPEŁNIANE PRZEZ WŁAŚCICIELI GABINETÓW I KLINIK, KTÓRE HAMUJĄ ICH ROZWÓJ

Moje początki z marketingiem są w biznesie internetowym.


Aby utrzymać się w internecie, non stop pytałem się:


“Gdzie gubię potencjalnych klientów”

“W jaki łatwy sposób mogę podwoić liczbę klientów”?


Powyższe rzeczy łatwo dostrzec w biznesie internetowym - gdy wszystko jest na stronie internetowej i wystarczy ją przeklikać aby dostać odpowiedź : )


W “realnym” biznesie, będąc w nim na co dzień, z prawdziwymi pacjentami, rachunkami za prąd i tuzinami innych codziennych obowiązków bardzo trudno spojrzeć na swój biznes z zewnątrz.


Taką właśnie perspektywę przedstawię w tym artykule.


Opiszę 4 typowe błędy, które popełniają właściciele klinik i gabinetów, które mają największe przełożenie na ich sukces (lub jego brak!)


1. Robienie marketingu samemu


Jeżeli ktoś jest lekarzem lub chirurgiem to na studiach spędzał setki godzin i w pełni wierzę, że jest w stanie nauczyć się wszystkiego.


Znam lekarzy, którzy nauczyli się marketingu i prowadzą z sukcesami kampanie marketingowe dla swoich kursów lub produktów.


Te osoby świadomie zdecydowały, że częścią ich obowiązków będzie marketing internetowy i spędzają na tym nierzadko ponad pół etatu oraz na swojej nauce przepalili tysiące dolarów czy złotówek w budżetach nieudanych kampanii.


Marketing internetowy “po godzinach” - np. “Wyróżnianie posta na Facebooku” nie działa.


Na takich kampaniach zarabia jedynie Facebook czy Google - właściciel platformy. Ma się wtedy wrażenie, że coś się robi, ale jest to złudne.


Dopóki nie można jasno odpowiedzieć na pytanie - ile pacjentów zapisało się w tym miesiącu z mojej kampanii - kampanii nie można uznać za udaną.


Profesjonalne kampanie, które wymagają większych budżetów - np. 5000zł-20000zł miesięcznie mają sens, gdyż możemy określić np. że po 6 miesiącach zwiększyliśmy liczbę przeprowadzonych liposukcji miesięcznie o 40%.


W takich kampaniach są jasno określone cele, sposoby aby zmierzyć wyniki a wykonujące je osoby często robiły takie kampanie wcześniej i wiedzą jakich rezultatów się spodziewać.


2. Bycie człowiekiem-orkiestrą


Lekarze i chirurdzy, których miałem zaszczyt poznać to z reguły ekstremalnie pracowite osoby. 


Problem pojawia się wtedy, że gdy są uwiązane w codziennych operacjach swojej kliniki, nie mają czasu na zrobienie rzeczy, które mogą mieć ogromny wpływ na rozwój kariery czy biznesu - np. Wystąpienie na konferencji, odbycie szkolenia, udzielenie wywiadu.


Dla przykładu, pani chirurg, z którą współpracuję jest niesamowicie pracowitą osobą, która tak naprawdę pełni 4 role:


Sekretarki - odbiera telefony od potencjalnych pacjentów. Jest to dobre krótkoterminowo, gdyż szybko buduje zaufanie. Długoterminowo będzie potrzebowała kogoś do ogarniania wizyt i odsiewania osób które nie kwalifikują się do zabiegów - obecnie często musi wysłuchiwać historii życia kogoś przez 20 minut, kto zwyczajnie nie nadaje się do zabiegu.


Chirurga - tym chce się zajmować, więc ta rola jest niezbędna


Menedżerki gabinetu - od pewnego rozmiaru gabinetu warto pomyśleć czy może wejść zewnętrzna osoba (nawet na pół etatu), która zajmie się: zepsutym kaloryferem, umówieniem fotografa do zrobienia zdjęć gabinetu, zaopatrzeniem i “codziennymi sprawami”. Są to zadania za np. 40zł / h i nie ma sensu, żeby zajmował się nimi chirurg, jeżeli biznes jest na tyle duży aby taką osobę zatrudnić.


Twarz gabinetu - na to Pani chirurg niestety nie ma czasu, a szkoda, gdyż jest prawdopodobnie jedną z niewielu osób w skali kraju w takim doświadczeniem w swoim ulubionym zabiegu. Mogłaby występować na konferencjach, pisać do znanych czasopism czy portali internetowych lub udzielić wywiadu, ale nie starcza jej na to sił i czasu.


3. Opisywanie zabiegów w techniczny a nie emocjonalny i wizualny sposób


Potencjalnych klientów bardziej interesują rezultaty, odpowiedzi na ich pytania i wątpliwości i to czy mogą zaufać osobie wykonującej zabieg niż techniczne szczegóły zabiegu.


Niestety 90% stron opisujących np. otoplastykę skupia się na metodzie i dokładnym opisie zamiast na zdjęciach “przed i po”, opisaniu kiedy ludzie najczęściej decydują się na taki zabieg lub zbudowaniu autorytetu chirurga przez podkreślenie jego doświadczenia.


Skutkuje to tym, że potencjalni klienci czy pacjenci wchodzą na stronę, która wygląda bardzo podobnie do strony konkurencji i artykułów branżowych i wychodzi z niej - bez żadnego połączenia emocjonalnego z kliniką czy gabinetem.


4. Brak konsekwentnego pozyskiwania opinii od zadowolonych klientów i pacjentów


Opinie oraz zdjęcia “przed i po” są najważniejsze w tej branży - zwłaszcza przy droższych i bardziej inwazyjnych zabiegach. 


Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że liczba i jakość opinii mają ogromny bezpośredni wpływ na to jaki procent osób zdecyduje się na zabieg w danym miejscu.


Dodatkowo, duża liczba pozytywnych opinii chroni biznes przed negatywnymi opiniami, których niestety nie da się uniknąć - prędzej czy później zdarzy się “roszczeniowa” osoba z odmiennymi oczekiwaniami.


Niestety - bardzo często kliniki i gabinety mają jedynie po kilka opinii i nie “walczą” o nowe w systematyczny sposób.


 Gdy pojawia się negatywne opinia - powoduje to znaczny cios w reputację, co można było bardzo łatwo uniknąć starając się o pozytywne opinie wcześniej.


O nas:


Nazywam się Kamil Kamiński i wraz z pomocą innych doświadczonych specjalistów od marketingu pomagamy klinikom i gabinetom medycyny estetycznej pozyskiwać pacjentów z przewidywalny i opłacalny sposób.


Jeżeli jest Pan/ Pani zainteresowana dowiedzieć się więcej na temat:


Jak pisać o swoich usługach aby angażować odwiedzających stronę

Jak w łatwy sposób zbierać opinie od klientów i pacjentów

Z jakich kanałów marketingowych korzystać aby skutecznie rozwijać swój gabinet, 


proszę o maila na kamil@8020boost.com - chętnie umówię się na bezpłatną 30-minutową rozmowę